Wyświetl pojedynczy post
AgresywnyChomik
Senior Member
 
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#120
Stary 01.09.2024, 19:22
Elefant napisał(a):Wyświetl post
Następny zaklinacz rzeczywistości Twierdzę, że w tej konkretnej sytuacji Rodado poparł umiejętności elementem szczęścia.
I polecam obejrzeć skrót. Z owego pierdyliona sytuacji stuprocentowych i błędów Kotwicy o których się tu pisze, jak wycisnąć zostają dwie sytuacje. Piotrusia i druga sytuacja Zwolińskiego. W obu zawiodły umiejętności zawodników. Po tych sytuacjach powinny paść bramki. Pozostałe to sytuacje które przyzwoity bramkarz broni albo zawiodły umiejętności strzelających. Żadne boldowanie czy wklejanie statystyk na twiterze nie zmieni obrazu, że w tym meczu to Kotwica, a nie my prowadziła przez większość meczu. Gdybyśmy prowadzili 1:0 i obili pięć razy słupek a wyrównującą bramkę stracili w 90 minucie po rykoszecie to można by powiedzieć, że byliśmy bliżej zwycięstwa.

Ten mecz to mecz jakich wiele już było. Prosta, zawsze skuteczna na Wisłę taktyka. Autobus w polu karnym i czekanie na błędy Wisły w obronie. Pocieszające to to, że dochodziliśmy do jakiś sytuacji z których powinny paść gole. Wcześniej to nie było takie oczywiste. Oraz to, ze po maratonie meczów co trzy dni wyglądaliśmy całkiem przyzwoicie kondycyjnie. Lepiej niż niejednokrotnie w poprzednich okresach grając jeden mecz w tygodniu.
1 Starzynski
2 druga Zwolinskiego

Kolejne setki:
3 Rodado 27 minuta
4 Rodado 39 minuta 13 metr pilka na lepszej nodze

Do tego pierdyliad strzałów i kilka innych sytuacji. Powiesz ze zaklinam rzeczywistosc ale kurcze ten mecz to byla pełna dominacja i to nie tak ze Kotwica cos miała bo nie miała, efekt Jamesa?
Malinowy król malowanych róż
Odpowiedz cytując