Wyświetl pojedynczy post
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#469
Stary 01.09.2024, 19:15
Curvaldinho napisał(a):Wyświetl post
To już oczywiste, że nie zrobimy awansu w tym sezonie - i tak będzie dopóki będziemy mieć słabych obrońców. Gdybyśmy mieli dobrych obrońców, którzy dadzą nam pewność, że z tyłu gramy na 0 to zarówno Sobol, jak i wyszydzany Rude awansowaliby z palcem wiecie gdzie. Napastnicy mieliby pewność, że wystarczy ukłuć, a nie zapierdalać i można by było grać bardziej wyrafinowaną, a nie szarpaną grę, gdzie trzeba się odsłaniać.
Może tak, może nie. Zasadniczo lepiej mieć obrońców lepszych niż gorszych. Specjalnie odkrywcze to nie jest, ale gdyby wszystko sprowadzało się wyłącznie do tego to w zasadzie zaraz nam wyjdzie, że trener w ogóle jest niepotrzebny.

Weźmy Barce Xaviego. W mistrzowskim sezonie wykręcili kompletnie pojebany wynik - 20 straconych bramek. W kolejnym 44 i w zasadzie wszyscy są zgodni, że to ogólnie pojęta gra defensywna była problemem, bo już niekoniecznie, że blok obronny sam w sobie. Ta sama drużyna, ten sam trener, ci sami obrońcy. Kounde i Araujo nagle zaczęli być za wolni? Zbyt mało zwrotni? Nie spotkałem się, żeby w Hiszpani ktoś tak twierdził. Durni Hiszpanie uja się znają trzeba wysłać forumowych "specjalistów", żeby ich douczyli. Teorie są różne, ale osobiście skłaniałbym się do opinii, że problemem były kontuzje Gaviego i Pedriego, którzy zbieraniem drugich piłek i świetnym doskokiem po stracie kasowali w zarodku większość wrzutek za kołnierz wysoko ustawionej obrony. Reszta to już efekt domina. Jeśli długich piłek na wolne pole po stracie lata dużo, to jakich tych obrońców byś nie miał będziesz tracił bramki. W Wiśle zwłaszcza za Rudego latało ich o wiele za dużo.

Wracając na nasze podwórko. Moskal robiąc ostatni awans wykręcił z ŁKSem drugą najlepszą obronę w lidzę. Idąc tropem forumowych "taktyków" powinien chcieć transferów środkowych obrońców. Nie chciał. Co ciekawe chciał natomiast pomocnika Mokrzyckiego. Szczerze powiedziawszy nie kojarzę nawet kto tam grał na tych stoperach, więc raczej jacyś wybitni kopacze to nie byli. Komentując swoją przygodę w ESA z ŁKSem nie ględził na obrońców. Narzekał natomiast, że rozsypał mu się środek pola. Po przyjściu do Wisły na konfach i w wywiadach zwłaszcza na początku w kółko było - zbieranie drugich piłek, doskok po stracie, zbieranie drugich piłek, doskok po stracie. Zobaczymy jak to będzie dalej się rozwijać, ale znacznie prostsze od budowania obrony ze stoperów szybszych od skrzydłowych i napastników jest ograniczenie długich podań do minimum.
Odpowiedz cytując