Wyświetl pojedynczy post
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#106
Stary 01.09.2024, 18:11
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Problem polega na tym, że granie co 3 dni na pewno odciska piętno na naszych piłkarzach. Wszystkich. I niestety, masz rację, Carbo i kilku innych nie ma kim zastąpić.
To nie jest największym problemem. Dziś przez boisko przewinęło się w sumie pięciu zawodników, którzy dołączyli do zespołu już w momencie trwania od półtora miesiąca trzydniowych mikro cykli, gdzie poza odnową niewiele zostaje czasu na sensowną pracę z drużyną. To jest największym problemem. I żeby nie było tak różowo, że teraz będzie już z górki. To warto pamiętać, że mamy 3 zaległe mecze ligowe plus runda w PP, które w sumie z jednego z pozostałych czterech mięsiecy również robią taki z trzydniowymi mikro cyklami. Choć fakt, że będzie to rozrzucone na całą reszte roku trochę to złagodzi.

Co do grania co 3 dni samo w sobie nie jest to problemem. Problemem jest, że wychodzimy na boisko mając w nogach na tym etapie sezonu 2x więcej niż ligowi przeciwnicy, a część ludzi sprawia wrażenie jakby nie do końca rozumiało co konkretnie wynika z tego narzekania, że gramy co 3 dni. Tymczasem jest to bardzo wymierne. Tutaj również w miarę trwania sezonu będzie się to rozmywać, ale nawet kończąc rok w grudniu, przez te dodatkowe 8 meczy będziemy wybiegać na boisko mając w nogach 30-50% więcej niż przeciwnicy.

Co sądzę na temat naszej pucharowej przygody pisałem...
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...postcount=1408
...dwa dni po zdobyciu PP. Po czym widząc euforię i entuzjazm większości zamkłem na 3 miesiące dziób i stwierdziłem, że nie ma sensu ględzić, bo w sumie i tak nic z tego nie wynika. Tylko jak teraz widzę, że niektórzy z zaskoczeniem odkrywają, że cała runda przez te pucharowe przygody będzie spierd0lona to trochę ręce opadają. Choć to i tak lepsze niż czopy, do których ciągle to w ogóle nie dociera. I nie, nie podobał mi się dramatyczny dwumecz z Trnawą. Nie podobała mi się wygrana w Bruggi, bo w ogóle nie podobało mi się, że braliśmy w tym udział. Dla mnie liczy się perspektywa roku, dwóch, trzech, a z tej perspektywy ta pucharowa przygoda w niczym nam nie pomogła. Wprost przeciwnie. Sry, wiem, że dla niektórych było to bardzo ważne i dało im kupe radochy. Po prostu mam na ten temat inne zdanie.
Odpowiedz cytując