Markus napisał(a):

Moskal na swoim wyborze przegrał, bez względu na jakiekolwiek kalkulacje, które sobie robił, prawa strona Wisły okazała się niewydolna, punkty finalnie uciekły. Stało się tak za sprawą jego takich, a nie innych wyborów, a nie w oderwaniu od nich. Jego kalkulacje okazały się tu błędne. Nie trzeba być członkiem sztabu, by to widzieć, bo pokazuje to wynik i gra.
Absolutnie nie jest tak, że nie miał żadnych innych opcji ustawienia składu, taktyki czy dokonania innych zmian. Sugerowanie czegoś takiego jest niedorzecznością.
|
Przecież gdybyśmy w pierwszej połowie strzelili te 3 lub 4 bramki, które powinny być strzelone, a w drugiej dorzucili kolejne 4 to rozważania o złym wyborze Moskala byłyby bezprzedmiotowe.
Nie dlatego straciliśmy punkty, że prawa strona grała słabo.
Straciliśmy punkty, bo przy dobrze grającej lewej stronie i środku nie potrafiliśmy niezliczonych okazji zamienić na bramki.
Halo - tu ziemia.