wolfy napisał(a):

O czym Ty za przeproszeniem .......isz?! Ale tak na poważnie - oglądałeś mecz? I według Ciebie to Kotwica była bliżej zwycięstwa a my mieliśmy farta że zremisowaliśmy?
OK - sam wystawiasz sobie świadectwo.
Te co trafiły w ręce bramkarza nie były niestety najgorsze. Sporo wylądowało ostro za bramką...
|
Tak mecz oglądałem. Kotwica strzeliła bramkę z niczego, a właściwie wykorzystała błąd w obronie. A potem się umiejętnie broniła. Przy naszej totalnej nieudolności strzeleckiej sprawiało to, że byli bliżej zwycięstwa. Gdyby nie szczęśliwa przebitka i bramka Rodado, mogliśmy jeszcze grać ze dwie godziny a i tak to by nic nie zmieniło.
Za wrażenie artystyczne i statystyki punktów nie dają.
Oczywiście mecz mógł się ułożyć inaczej. Gdyby nie spalony, gdyby Piotruś strzelił, gdyby...