Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#95852
Stary 31.08.2024, 18:38
horalek napisał(a):Wyświetl post
Skąd wiesz że nie mieli? Znasz oficjalne liczby?
Jakie kontrakty mieli Junca, Mula - którzy w sumie pewnie pół kontraktu się u nas leczyli? I nie obchodzi mnie że wyszło im parę meczy.
Satrustegui? Benito? Raton? Którzy byli totalnymi ogórami, Benito to taki Zwoliński, Satrustegui. Tak, Raton to też ogór, przez którego straciliśmy kilka punktów i prawie przewaliliśmy z Widzewem w PP.
Goku który przychodził do nas jako gwiazda 1 ligi, a był tak irytujący na boisku że niejednego tutaj do nerwów doprowadził... No ale tą grą pod siebie, coś tam uzbierał.
Tachi? Akurat On był wystawiany na nie swojej pozycji, trochę to rozumiem że grał poniżej oczekiwań.
Villar - miał świetne mecze, ale więcej takich gdzie zbierał krytykę, ale powiedzmy że może z trenerem mu było nie po drodze i przez to grał słabo.
Jaki kontrakt ma Baena? Chłop który poza szybkością nie dysponuje niczym. A na pewno nie decyzyjnością / głową i strzałem.

Trochę tych wpadek z Hiszpanami, się uzbierało... ciekawe ile to kosztowało, biorąc pod uwagę kontrakt + premie + prowizje itd.
Czyli sugerujesz, że Carbo, Rodado, Alfaro, Villar czy Igbekeme dostali u nas wyższe kontrakty niż na to zasługiwali? A wcześniej tacy piłkarze z hiszpańskich niższych lig jak Carlitos, Imaz, Lionch, Yeboah?

Żaden Hiszpan w ostatnich latach nie dostawał tak wysokiego kontraktu jaki dostali Uryga, Młyński, Colley czy Fazlagic, gdy byliśmy jeszcze w ekstraklasie, bo Królewskiego nie było na to stać. Wyjątkami może Fernandez i Goku.

Tylko ten ostatni rzeczywiście miał kontakt zdecydowanie za duży w stosunku do tego, co prezentował, bo Królewski sobie wymyślił, że będzie drugim Fernandezem.

Sugerowanie, że np. Benito, Junka czy Baena również mieli kontrakty na tym poziomie jest niedorzeczne.

Villar, Mula "wpadkami"? Prawdziwą wpadką to był Sobolewski, beznadziejny trener, co teraz potwierdza w Opolu, który swoimi decyzjami zaprzepaścił pracę drużyny wiosną przed rokiem i pogrzebał szansę na awans bezpośredni w meczu z Sosnowcem.

Z piłkarzy z Hiszpanii w Wiśle nie sprawdziło się maksymalnie 5 na 16 nazwisk, co wykazywane było już wielokrotnie. Mogę rozpisać to po raz kolejny, nie ma problemu. Chcesz?

Dla porównania - ilu piłkarzy z tej listy nazwisk okazało się wzmocnieniami i wyróżniającymi się postaciami zespołu dającymi jakość: Wachowiak, Młyński, Gruszkowski, Biegański, Szywacz, Broda, Krzyżanowski, Starzyński, Szot, Jaroch, Łasicki, Uryga, Sapała, Sobczak, Olejarka, Niewiadomski, Biedrzycki, Mikulec, Sukiennicki, Talar, Zwoliński? Też około 16-stu?

Na nich klub nie wydawał łącznie bardzo dużych pieniędzy, oni grają/grali tu za darmo?
Ostatnio edytowane przez Markus : 01.09.2024 o godz. 13:13.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując