|
Wielkie brawa za tę europejską przygodę, kto wie, kiedy będzie następna. Jeżeli to ma być pożegnanie na lata, to bardzo, bardzo godne. Można by ewentualnie wskazać palcem piłkarzy, którzy (jak zwykle) zagrali tragikomedię, ale dzisiaj można im odpuścić, bo ten sam temat i tak wróci już w najbliższą niedzielę po Kotwicy.
|