|
Ja jedynie uważam, że sam awans w perspektywie Wisły niewiele zmienia, bo ESA pod względem budżetów czy wynagrodzeń poszła tak do przodu, że awansując i nawet się jakoś utrzymując, wciąż będziesz budżetowo na dole stawki i to będzie takie balansowanie na krawędzi obu lig. Oczywiście zakładając, że mówimy o czymkolwiek więcej niż wegetacji w okolicach np. 11-12 miejsca. Problem jest taki, że tu niestety nie ma nic na czym się można oprzeć, młodzieży, którą wypromujesz i zdobędziesz jakiś kapitał, mocnej akademii, która dałaby to w przyszłości, perspektyw obecnego właściciela, że wyskaluje swój biznes i zapewni większe środki spółce itp. Można by mieć jedynie nadzieje, że sprowadzi inwestora o czym mówi od X lat, natomiast mam poważne wątpliwości, że skoro do tej pory się nie udało to czy uda się w jakiejś dającej się przewidzieć bliskiej przyszłości.
I to nie jest kwestia oszczędzania budżetu lub nie na wzmocnienia, aby się utrzymać tylko realnych środków, aby to zrobić. Już jest duży problem z pieniędzmi, a co dopiero przy zwiększeniu tych kosztów na wynagrodzenia, co jest konieczne po awansie.
|