Nie robi sie niczego pod stolem.
Np zona albo ktos z rodziny czy po prostu zaufana osoba Kiko ma firme, podpisana umowe przedstawicielstwa z agentem zawodnika i za "dostarczenie" zawodnika pobiera oplate w wysokosci x. Klub jest o tym od razu informowany, dostaje stosowny glejt do podpisania i po podpisaniu zaczyna sie "proces sprawdzania zawodnika".
Biale rekawiczki
Formalnie Adam masz racje. Nie powinien dostac nic wiecej niz to co napisane w umowie. Ewentualnie jakies skromne 0,2 proc do sprzedazy zawodnika jako premie etc.
Ale zycie swoje...