|
A ja tak z innej beczki...
Skąd przekonanie, że dyrektor sportowy - czy jakkolwiek to stanowisko nazywać - będący pracownikiem etatowym klubu ma prowizję od kupna / sprzedaży zawodników, którzy do niego trafiają ? Skoro pracuje na "etacie" w klubie to ta robota wchodzi w zakres jego obowiązków za realizacje których otrzymuje miesięczne, ryczałtowe wynagrodzenie. Kuriozalne byłoby postępować inaczej.
Nie znam się. Nie wiem jak to funkcjonuje.
|