|
Powiedz hejterku, który to menadżer na przestrzeni ostatnich dwóch lat mógł wyciągnąć od gołodupca Królewskiego takie same pieniądze za zawodników jakie niegdyś wyciągał od Cupiała Madziara z Kapką?
Który to transfer na przestrzeni ostatnich okienek kosztował tyle samo, co zakup Fazlagica za Pasiecznego?
Zawodnicy z Hiszpanii od Kiko w większości się sprawdzili i okazali wzmocnieniem wygrywając rywalizację z krajowymi piłkarzami na swoich pozycjach w zespole (Mula, Igbekeme, Carbo, Alfaro, Villar, Junka). Nawet słabiutki Raton jak się okazało potrafił więcej niż Broda i wygrywał z nim rywalizację.
Powiedz, kogo zamiast niego mieli wystawiać trenerzy, gdy ów Broda był dodatkowo kontuzjowany, a Cziczkan długo siedział na Białorusi załatwiając pozwolenie na pracę i nie trenował z zespołem? Jego, czyli zawodnika kompletnie nieprzygotowanego do gry czy Szewczyka puszczającego szmaty w rezerwach, byleby Raton nie uzbierał iluś tam minut?
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|