Karherop napisał(a):

Można to obśmiewać, ale niech xG się wypowie: 1.67 Wisły i 2.45 Cercle.
Gracze Cercle trafiali z naprawdę trudnych pozycji, mając po prostu lepsze umiejętności. Oni nas nie rozklepywali świetnymi akcjami tylko strzelali z dystansu lub wygrywali indywidualne pojedynki. Wisła z kolei miała swoje sytuacje na które zabrakło zimnej krwi. Nie jest to natomiast taka przepaść jaką pokazał końcowy wynik. Gdyby nie babole i lepszy dzień Rodado to powinno to się skończyć 2-4, może 2-5. Mając jakiegoś kozaka w bramce i tyle szczęścia co choćby Legia z Broendby (xG 0.62 vs 2.07) to nawet można zremisować.
A z pamiętnego meczu BVB - Legia 8-4 ich xG wynosiło 4.4 vs 1.7, tak porównawczo
|
Ja mam odczucia po tym meczu, że oni świadomie poszli na zwarcie, bo takie były założenia. Po prostu chcieli stłamsić nas jak najbardziej i siłą rozpędu wbijać gole. Dla mnie to dość logiczne grając przeciwko tak broniącej drużynie jak Wisła. Tu nie trzeba organizacji w grze tylko jak presji na przeciwnika, co kończy się prezentami.