Drozd nie rżnij głupa.Czarter na mecz ze Spartakiem pewnie czasowo i tak wyszedł podobnie jak jazda autokarem.Do Wiednia jest niewiele dalej.Na mecz z Kotwicą piłkarze spędzą w podróży pewnie koło 10 godzin w jedną stronę.O kosztach nawet nie wspomnę a przypominam że jesteśmy klubem który nie tylko ma górę długów ale i problem z obsługą bieżących zobowiązań.Do Kosowa rozumie ale pozostałe dwa czartery to zagrania z gatunku "zastaw się a postaw się"