Kurz napisał(a):

Ogólnie, biorąc pod uwagę naszą historię, mamy niezłą skuteczność z Hiszpanami.
Carlitos, Imaz, Fernandez, Carbo, Rodado.
Ciągle jest szansa na Baenę.
Poza tym nie byliśmy niezadowoleni z Muli czy Villara.
James nie jest Hiszpanem, ale wyciągnęliśmy go dzięki Zaragozie i żałowaliśmy, gdy odchodził.
Junca to osobny przypadek. Dorwaliśmy go, gdy przesiadał się z jednego wózka inwalidzkiego na drugi, ale piłkarsko, dopóki nie dopadły go jego stałe problemy, wszystko się zgadzało.
Nie chce mi się liczyć, ale wychodzi mi na oko, że przynajmnie połowy nie musimy się wstydzić.
|
Liczyłem i pokazywałem te proporcje wiele razy Kurz. 15 udanych lub coś pozytywnego wnoszących transferów z hiszpańskich niższych lig mieliśmy w ostatnich latach w Wiśle (wliczając Yeboaha z Celty B, na którym zarobiliśmy duże pieniądze) do czterech naprawdę nieudanych.
To pokazuje jak bardzo ta strategia się opłaca. Niestety, nie mamy już ludzi ani środków do jej rozwijania, więc siłą rzeczy skupujemy coraz więcej takiego szrotu jak Biedrzycki.
W skali całej Polski było jeszcze więcej bardzo udanych transferów z hiszpańskich niższych lig, na czele z królami Strzelców Ekstraklasy: Ivi Lopezem, Esposito, Gualem.
Wiele razy pisałem całą listę nazwisk zawodników z hiszpańskich niższych lig, którzy się w Polsce sprawdzili, na widok której apopleksję dostaje zwłaszcza hejterek Jaroo

. Nie będę teraz już raz wtóry tego robił.
