|
Najbardziej bandyckie transfery z ostatnich lat, to cały zaciąg czechosłowacki + inni zakończony spadkiem i dwa sezony zmarnowane przez szrot hiszpański z wisienką na torcie w postaci Omraniego, który miał być niespotykanym piłkarzem na miarę Polski - Markusik pisał opłacane teksty sponsorowane.
Wyszło jak wyszło.
Z jedenastoma Hiszpanami wyszło dziesiąte miejsce w tabeli pierwszej ligi, a więc dwudzieste ósme w Polsce.
Z tych jedenastu Hiszpanów sprawdziło się tylko dwóch: Rodado, który był wcześniej i Carbo.
Reszta, w tym amator Kikuś i alfons z Kostaryki nigdy do Wisły nie powinna trafić.
To Hiszpanie zawiedli, a winę według menedżerów ponoszą młodzi Polacy od których nikt nie wymagał bycia liderami zespołu i mieli być tylko dalekim uzupełnieniem składu.
To Hiszpanie mieli mam pokazać jak się gra, ale widząc popisy Ratonika, Eneko, ciągle niedostępnego Junki i reszty, co można było zrobić?
Należało w przerwie zimowej zrobić czystkę hiszpańską i zatrudnić Moskala lub Brosza, bo ten Brosz raz już pokazał, że to jego Górnik, a nie Wisła Carrillo z jego synkiem Mitroviciem, którego tak ciągnął za uszy awansował do pucharów.
Z tego pierwszego hiszpańskiego zaciągu był tylko jeden piłkarz: Carlitos, a reszta to przeciętniacy i szrot.
Tak jak wcześniej zawiodła armia z Czech i Słowacji z wymarzonym zagranicznym trenerem Gulą - miała być walka o medal MP, a nastąpił spadek z prawie dwudziestoma obcokrajowcami.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 25.08.2024 o godz. 11:57.
|