|
A gdyby tak - zostańcie ze mną przez chwilę - przyznać, że żadna strategia/taktyka transferowa nie sprawdzi się, jeśli nie zaczniemy od początku: cele, plany finansowe na różne warianty, koncepcja drużyny, trener i pion sportowy, zawodnicy.
Wagon Hiszpanów to była opcja krótkoterminowa, wynikająca z tego, że Królewski nie zna się na klubie, ale wie, że kiedyś pracował tu taki Kiko, że kibice go chwalili, nawet pisali o nim na tt. No to wziął i zrobił z tego Kiko dyrektora sportowego, licząc, że sprowadzi mu wagon Hiszpanów do gry na już. Jeden wagon był I klasy, drugi z miejscami stojącymi, w międzyczasie zmieniały się koncepcje z motorniczym, bo najpierw na drugą nóżkę był swojak-prawilniak, potem budżetowy Guardiola. Ale przy takiej budowie klubu to musiało ponieść klęskę, na marginesie zostawiając już absurd budowy hiszpańskiej drużyny w Krakowie oraz produkt uboczny tego eksperymentu i błąd systemu, czyli szczęśliwie zdobyty Puchar Polski.
Jednocześnie poławianie polskich pereł w I i II lidze również skończy się katastrofą, jeśli nie wiemy dokładnie, kogo chcemy, kto nam pasuje itd. Efektem braku planu i jego realizacji jest najwyraźniej Biedrzycki. Jak ktoś tu już zasugerował, on najprawdopodobniej nie był pierwszym albo drugim wyborem Moskala. Kupiliśmy go, bo nie udało nam się kupić innego solidnego zawodnika I-ligowego do obrony, licząc, że ten Biedrzycki spełni swoją rolę. A jeśli był naszym pierwszym wyborem, to był to wybór całkowicie nietrafiony, co również pokazuje, że nie radzimy sobie z planowaniem i realizacją planu.
Powrót Igbekeme jest chyba ostatecznym dowodem na brak pomysłu właściciela i kompetencji jego otoczenia do zarządzania klubem. Nie wiemy, kogo możemy ściągnąć, więc ściągamy typa, z którym parę lat temu w Wiśle dobrze grało się Bashy. Wcześniej w ten sposób zakontraktowano Kiakosa. Zresztą sam Basha jest dokładnie takim przypadkiem: ściągnęliśmy go do I ligi, bo grał u nas kilka lat wcześniej i równy z niego gość. A jak po 2 latach rehabilitacji zakończył karierę, to został p.o. dyrektora sportowego, bo zna parę języków, grał zagranicą i ma zagranicznego menedżera, wiec musi znać kogoś poza krajem. Absurd.
Ostatnio edytowane przez Witalis : 25.08.2024 o godz. 10:27.
|