wolfy napisał(a):

Wy jesteście kompletnie porąbani. Co pół roku bredzicie o jakimś młodym talencie który teraz .......i 3/4 piłek jakie zagra ale niedługo to - ho ho, będą zagraniczne kluby o niego pytały. To wygląda jak jakaś choroba psychiczna...
A wracając do tematu - mam w dupie czy młody jest z Polski czy Niemiec. Potrzebujemy obrońców do gry, a nie nauki. Pomijam fakt że my nie umiemy szkolić piłkarzy. Ale tacy pomyleńcy jak Ty są gotowi poprzeć zaoranie klubu byle wreszcie doczekać się tego talentu 
|
Dlatego głównie nie pasowali im Hiszpanie, bo tamta strategia ograniczyła im zabawę w wyszukiwanie, promowanie i "budowanie" polskich wielkich talentów, takich jak kolejny nowy Broda, Biegański, Młyński, Talar, Wachowiak i spółka. Koncepcja, która w Wiśle już mnóstwo razy się wyłożyła. Kiko zamiast nich wolał bardziej stawiać na zwykle dużo więcej potrafiących piłkarzy z hiszpańskich niższych lig.
Dziś nawet Moskal się do tego przekonał prosząc o Igbekeme, gdy potrenował trochę więcej z tymi naszymi polskimi "talentami" i zobaczył na co ich naprawdę stać i co w oparciu o nich może realnie ugrać.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"