Drozd napisał(a):

|
Gdyby nie kompromitacja Brody to wynik u nas nie byłby taki tragiczny. Tamten bramkarz wyjął ze trzy setki. Rodado parę razy nie trafił na centymetry. Spokojnie ten mecz mógł się skończyć 4:2. Żeby mieć wynik z tyle lepszym przeciwnikiem potrzeba grać bez kompromitujących błędów i mieć szczęście. W pierwszym meczu szczęścia nie mieliśmy i trzy bramki podarowaliśmy przeciwnikowi. Tam może być całkiem inny mecz i raczej pogromu się nie obawiam.
|
Przypominam że Belgowie oprócz strzelonych bramek też mieli sporo sytuacji, więc tak czy siak byśmy ten mecz przegrali, tylko wynik mógłby być nieco niższy. I tak mecz rewanżowy jest już bez większego znaczenia, w tej chwili liczy się tylko liga. Na rewanż Moskal powinien wystawić bardziej rezerwowy skład, przypominam że trzy dni później gramy z Kotwicą. Rzadko się z Tobą zgadzam, ale również takiego pogromu jak w Krakowie nie spodziewam się, Belgowie też nie będą nadmiernie się forsować.