Drozd napisał(a):

|
Gdyby nie kompromitacja Brody to wynik u nas nie byłby taki tragiczny. Tamten bramkarz wyjął ze trzy setki. Rodado parę razy nie trafił na centymetry. Spokojnie ten mecz mógł się skończyć 4:2. Żeby mieć wynik z tyle lepszym przeciwnikiem potrzeba grać bez kompromitujących błędów i mieć szczęście. W pierwszym meczu szczęścia nie mieliśmy i trzy bramki podarowaliśmy przeciwnikowi. Tam może być całkiem inny mecz i raczej pogromu się nie obawiam.
|
Cos w tym jest, tracilismy frajerskie bramki a nam brakowalo szczescia, tak czy inaczej w rewanzu bedzie srogi w......., Kazek da pewnie zagrac Gogulowi, Alfaro, moze 1 lub 2 mlodych niezdolnych.
Carbo i Rodado pewnie max polówke.
Tam pewnie wyjda zawodnicy wracajacy po kontuzjach i walczacy o sklad plus graja u siebie niebwidze tego