KOALIK napisał(a):

|
Junca - wiecznie pijany, non stop niedostępny z powodów pozasportowych.
|
Junka wiecznie pijany? Koaliczek ma nową wizję
Gdzie go widziałeś pijanego, gdy jechał jak kibice Wisły do Warszawy na Puchar Polski obalać rząd Tuska?

Zawodnicy z Hiszpanii w Wiśle w ostatnich latach:
Rodado, Fernandez, Carbo, Mula, Igbekeme, Villar, Alfaro, Junka (do czasu kontuzji, nawet Moskal się o nim ciepło wypowiadał). 8 nazwisk. Sięgając jeszcze wcześniej można dopisać do nich Carlitosa, Imaza, Lioncha, Gonzaleza, Veleza, Cuestę. Robi się już 14.
Yeboah, który przyszedł z Celty B i który okazał się dużym wzmocnieniem, a później został odsprzedany z dużymi zyskiem to nawet 15 nazwisk.
Tachiego ciężko ocenić, bo grał przez Sobolewskiego nie na swojej pozycji.
Nie sprawdzili się: Benito, Raton, Eneko, niech będzie że i Goku. Na Baenę Moskal stawia. 4 nazwiska, Z tego Goku regularnie wygrywał rywalizację o miejsce w składzie z innymi Polakami.
15 do 4 - tak naprawdę wyglądają te proporcje zawodników z Hiszpanii, którzy się u nas sprawdzili, do tych którzy rzeczywiście okazali się pomyłkami.
Prosta matematyka pokazuje, że szansa na zawodnika stamtąd, który okaże się realnym wzmocnieniem jest dużo większa, niż na zawodnika, który będzie kompletną pomyłką.
A teraz spójrzmy jak wygląda dla kontrastu procent udanych transferów do Wisły krajowych zawodników z pierwszej ligi. Tak naprawdę żaden nie okazał się w ostatnich latach naprawdę udanym transferem, który zrobił różnicę i stał się realnym wzmocnieniem.
Żaden.
Najbliżej tego jest dziś najwyżej Sukiennicki z tego całego grona potężnego stada Młyńskich, Jarochów Łasickich, Wachowiaków, Niewiadomskich, Olejarek, Biegańskich, Biedrzyckich itd.
Tyle w temacie, bo odnoszenie się do Koaliczkowych rojeń jest zwykłą stratą czasu.
