Patryko napisał(a):

Tutaj chodzi o to, że w wieku 27 lat piłkarz raczej dochodzi już do swojego sufitu możliwości. Ani nie będzie mieć lepszej techniki, fizycznie jest w prime time, jedynie może oszlifować się taktycznie.
Mecze z Rapidem czy Cercle (czyli mecze, jakich 90% naszego składu już nigdy nie zagra), pokazały naszym piłkarzom, dlaczego są w I lidze polskiej, a nie gdzieś na zachodzie. Nie ma się tutaj co nad nimi pastwić, że od Belgów dzieli ich przepaść w umiejętnościach.
|
Gdyby był chociaż zdrowy Colley... Mamy obronę totalne nierokujaca. Ciężko sobie wyobrazić choć jednego zawodnika który w przypadku jakiegoś cudownego i szczęśliwego awansu miałby być podstawowym obrońca również w kolejnym sezonie. Oczywiście jeśli nas interesuje cokolwiek więcej niż ostatnie bezpieczne miejsce (o co i tak byłoby bardzo trudno).
Z kolei w linii pomocy czy ataku jak najbardziej. Tam jest jakość, brakuje zgrania i doświadczenia lub mamy już gotowe produkty (Rodado, Carbo - mają swój prime).