Normalnie, kiedy puchary się skończyły, priorytetem jest liga. To przed Trnawą pieprzenie o lidze było patologiczne. Dzięki pucharom mieliśmy elegancki okres przygotowawczy, przetarcie z dużo lepszymi rywalami, to musi zaprocentować. Nawet młodzi mieli okazję się pokazać i w Belgii też powinniśmy wyjść młodymi. Tumany w meczykach dowodzą że powinniśmy się bronić w 10 żeby 6:1 nie przegrać

. Ale to właśnie próba normalnej gry w piłkę daje szkoleniowo najwięcej.