wolfy napisał(a):

|
Jakby nie Broda to może byłoby 1-4 w Krakowie. No ale są parytety...
|
W meczykach napisali, że gdyby nie interwencje Brody to byłaby dwócyfrówka.

.
Ekipa z Reymonta pokazała jednak w trakcie tej przygody, która zresztą jeszcze trwa, dwie twarze. Można było wychwalać ją za naprawdę świetny mecz rewanżowy ze Słowakami, ale już kilka dni później do Krakowa wpadło Cercle Brugge i urządziło podopiecznym Kazimierza Moskala prawdziwą masakrę. Skończyło się na 1:6, choć gdyby nie kilka dobrych interwencji Kamila Brody, spokojnie byłaby dwucyfrówka.
Dominik Budziński
https://www.meczyki.pl/newsy/plus/ni...iewiczu/248454