Drozd napisał(a):

Żeby nie musiał znowu w Belgii bronić w meczu z potrafiącym strzelać rywalem . To co zrobił przy drugiej bramce dowodzi dużych problemów z głową. Już niestrzelony "na odpieprz się " karny był ostrzeżeniem, ale była powtórka i wszyscy zapomnieli.
|
Nie mieszałbym wykonywania karnego (czyli rzecz u bramkarzy niezmiernie rzadko spotykaną) z tym że Broda popełnia trampkarskie błędy w ustawieniu.
Zastanawiam się co jest dla Wisły lepsze: dać na rewanż kogoś kto umie bronić i uniknąć dwucyfrówki jak się murzyni rozochocą, czy może niech mu wrzucą jeszcze ze cztery za kołnierz i to zamknie wreszcie temat jego gry w pierwszym składzie Wisły u trenera, dziennikarzy i kibiców.
W pucharach Broda wpuścił 10 bramek w 3 meczach, z czego minimum trzy to ewidentnie jego wina. Jak pisałem że to nędzny bramkarz to kilku tutaj dostawało wylewu, teraz chyba powoli dociera.
I od razu odbijając manipulacje Ogryzka i innych tutaj - bramki jakie zawalił Broda nie wynikały z niesamowitego wyszkolenia rywali. Gdyby tak było, nie byłyby jego błędem. Po prostu Broda jest słaby i lezie gdzie nie trzeba, co lepsi (albo mający farta) piłkarze wykorzystują. Druga bramka dla Cercle to był kryminał, czwarta też idzie na jego konto...