Emjot napisał(a):
|
to były drobne (20 tys. chyba, albo 30) wobec tego ile przewaliliśmy na prowizje za tych wszystkich wybitnych hiszpańskich graczy prosto z pastwisk: Juncę, Benito, Eneko,
|
Naprawdę wiesz, ile dokładnie wynosiła prowizja za Mikulca, czy tak sobie strzelasz?
Nie musisz odpowiadać, to pytanie retoryczne.
Czy bezsensownym wydawaniem pieniędzy było sprowadzanie takich piłkarzy z "hiszpańskich pastwisk" jak Gonzalez, Fran Velez, Carlitos, Carbo, Imaz, Rodado, Yeboah, Lionch, Igbekeme? Lepiej było zamiast nich przewalać kasę na kolejnych Wachowiaków, Łasickich, Jarochów, Żyry, Młyńskich, Urygi, Mikulce, Biedrzyckich, Sapały?
Lepsi Polacy nie są w naszym finansowym zasięgu od dawna.
Podejrzewam, że odsprzedaż takiego Yeboaha, który przyszedł do nas z Celty B była kilkakrotnie bardziej opłacalna niż to, co kiedykolwiek możemy uzyskać ze skupowania krajowego powyższego pierwszoligowego szrotu i w pełni przewyższała wszelkie wydatki na pomyłki tej drogi takie jak Eneko czy Benito.
Emjot napisał(a):
|
czy ktoś zakazał Królewskiemu ściągać obrońców którzy potrafią bronić?
|
Tak, aktualne możliwości finansowe klubu połączone z chęcią dogodzenia tym, którzy chcieli zwiększenia ilości Polaków na boisku i w kadrze
