|
Skoro traktujemy Wisłę jako projekt w budowie, to z jednej strony poprzekładanie spotkań w lidze oraz przetarcie z mocniejszymi drużynami może nam jeszcze wyjść na korzyść.
Choć z drugiej strony mamy kilku kontuzjowanych, w tym Colleya, oraz nie było kiedy trenować.
Tak że zobaczymy, ale te płacze albo gniew są śmieszne. Jeden krzyczy "hańba!", drugi kładzie się reytanem, trzeci niczym błazen Stańczyk marzy w fotelu o hiszpańskiej jedenastce.
Ocena zawodników na podstawie wczorajszego meczu nie jest miarodajna, bo my budujemy drużynę na I ligę, a nie europejskie puchary. I ligę. Zresztą wiemy, którzy nadają się do walki o awans, a którzy nie.
|