Manhunt. napisał(a):

|
Ta nasza przygoda w europie pokazała głównie to, że z gównianym bramkarzem i gównianymi obrońcami nie ma co w niej szukać. Wincyj szrotu i odpadków z innych klubów.
|
Pokazała również to, że bez ogarniętych finansów lepiej skupić się na bardziej przyziemnych kwestiach niż snucie snów o potędze. Dla mnie cała ta pucharowa przygoda (mam na myśli PP oraz potem LE/LKE) ma bardzo słodko gorzki smak. Z jednej strony cudowne emocje, świetne mecze, zwroty akcji, słowackie remontady, wygrane trofeum, feta. Ale nie jestem w stanie się tymi akcentami w 100% cieszyć gdyż:
1. Od samego początku wiadomo było, że nic z tego nie będzie na dłuższą metę (tzn żadnego wojowania w Europie, każda kolejna runda to będzie niespodzianka).
2. W zamian za puchar dostaliśmy brak awansu nawet do baraży.
3. Dalej jesteśmy średniakiem 1 ligi.
4. Dalej jesteśmy w dupie z finansami.
5. Dalej budujemy kadrę na darmowych odrzutach albo okazjach przez co dalej nasza obrona wygląda jak zbieranina przypadkowych gości z FLS.
6. Straciliśmy przez grę co 3 dni jedynego stopera który prezentował jakikolwiek poziom.
7. Zdobyliśmy przez grę co 3 dni zawrotne 5/12 pkt w lidze.
8. Termalica jest dla nas dalej niedoścignionym wzorem.
9. Pobiliśmy i wyrównaliśmy rekord najwyższej porażki w europucharach w przeciągu miesiąca.
Imo cena jaką zapłaciliśmy jest zdecydowanie zbyt wysoka. Pora skupić się na powrocie do pucharów drogą trudniejszą ale trwalszą czyli: awansować, utrzymać się, spłacić długi, stać się spowrotem silną polską piłkarską marką, jechać na mecze w LM/LE/LKE nie jak na ścięcie tylko o coś powalczyć.