Elefant napisał(a):

Takie coś kosztuje. Był taki trener, który chciał to u nas wprowadzić, a którego nazwiska nawet boje się napisać.
Ale właściciel wolał lajtowo pokopać piłeczkę w rodzinnej atmosferze. Rzeczywiście aż przykro było popatrzyć jak osaczają naszych we trzech. Obojętnie czy w pierwszej czy ostatniej minucie.
I jeszcze jedno, w sytuacji alarmowej nasi obrońcy starali się wyjść ze zwodem itd tamci walili piłkę w trybuny.
|
Tego nie zmieniłby ani jeden ani drugi trener. Tu trzeba zupełnie innego pomysłu na funkcjonowanie drużyny. Zmian nie w jednym oknie, ale począwszy od Akademii do kilku okienek transferowych.
Cercle w skali Belgii to jest taka powiedzmy Korona Kielce w skali Polski. Oni u siebie grają głównie z kontry i po kontrpressingu.
Miałem wrażenie że technicznie wczoraj nie było aż takiej przepaści. Oglądając mecz z Rapidem to dużo bardziej mnie uderzyło ch zaawansowanie techniczne.
wolfy napisał(a):

|
Jak Karherop pisał że Cercle to Kopciuszek to wiedziałem że będzie wieczorem kilka twardych lądowań..
|
Zrozum kontekst. Zresztą pisałem że albo będziemy mieć farta i będą się dziać cuda, albo skończy się pogromem. Pewnie gdyby byłby to mecz grupowy, albo jakiś wstępnych rund to przebieg meczu byłby inny. Niestety nie był.