|
@Kurz
To jest właśnie sedno sprawy. Nie mamy pieniędzy na bocznych obrońców, którzy nie dość, że wywiązują się z zadań defensywnych, to jeszcze mają umiejętności i wydolność, żeby biegać od pola karnego do pola karnego przez 90 minut. Tacy piłkarze po prostu nie grają w I lidze, w której w zasadzie każdy zawodnik ma jeden (lub więcej) mankament, który sprawia, że gra właśnie tutaj, a nie wyżej.
Trudno się też spodziewać, żeby transfery piłkarzy z I ligi jakoś drastycznie (jeśli w ogóle?) podnosiły naszą jakość sportową na boisku, ale niestety tak wyglądają realia I-ligowej Wisły, na takich piłkarzy nas w tym momencie stać. Oczywiście można w tych pieniądzach próbować ściągać graczy z hiszpańskich pastwisk (którzy niejednokrotnie z dobrej strony pokazywali się w Polsce), ale do tego trzeba mieć albo sieć skautingu, albo kontakty.
Reasumując - nie dziwmy się brakowi progresu sportowego drużyny, która jest sklecana z coraz to gorszych jakościowo zawodników, sprowadzanych tu po kosztach. Jakąś różnicę może zrobić dobry trener, ale nawet on w pewnym momencie dojdzie do ściany.
[35/54]
Znafca internetowy za sezon 2023/2024
|