|
Wczorajszy mecz uświadomił mi jedna rzecz
Nasza największa bolączką w grze defensywnej nie jest jakośc środkowych obrońców
A przynajmniej nie tylko
Równie wielkim, jeśli nawet nie większym problemem jest specyfika obrońców bocznych
Żaden z obecnych w kadrze nie potrafi bronić, wszyscy więcej wnoszą do ofensywy niż defensywy
Takie budowanie kadry to jest archaizm, z czasów gdy w środku pola biegał jeden a czasem nawet dwóch chamów skoncentrowanych przede wszystkim na walce, odbiorze, szeroko pojętym zabezpieczeniu dostępu do bramki
Analogia do pary Cantoro- Sobolewski jak najbardziej na miejscu
Dzisiaj żaden z poważnych zespołów tak nie gra
Biorąc na przykład zespoły z samego topu, w każdym przynajmniej po jednej stronie ustawiony jest zawodnik który lepiej broni niż atakuje
Barcelona (Kounde), Real(Mendy), City(Ake/Gvardiol), Arsenal (White-Tomiyasu/Timber/Kiwior)
Przykłady można mnożyć
Ergo, poza transferem szybkiego, najlepiej lewonoznego stopera koniecznością jest ściągnięcie jeszcze jednego dynamicznego obrońcy na bok, który zapewni balans między ofensywa a defensywa
W mojej opinii, nawet kosztem dodatkowego napastnika
Z przodu mamy wystarczający potencjał do walki o awans
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
|