Jak już o mnie piszesz, to nie z błędem. Ja żadnym Argentyńczykiem nie jestem, a nick to tytuł filmu z mojej młodości

skrót od simulation one. Wymawiać sim-łan, a nie żadne diego simeone
Co do meczu samego w sobie, wow przegrywamy z 5 drużyną Belgijskiej ekstraklasy. Ligi, która jest dużo mocniejsza niż nasza. My, drużyna z 2 poziomu rozgrywkowego, co niedawno finiszowała tam 10ta

. Zaskoczenie jak jasna cholera. To było nie do przewidzenia
My pisaliśmy piękną historię, ale to było właśnie to - historia. Powinniśmy odpaść już w poprzedniej rundzie. To, że w ogóle gramy z Cercle to jest niebywały sukces. Nawet jak w dwumeczu spłyniemy 5 golami. Ta drużyna już swoje zrobiła. Ale spoko Revolver będzie teraz szaty rozrywać, że jak to? Wszyscy tragiczni, wszyscy wypierdzielać, Moskal do zwolnienia

