FraMat napisał(a):

Nieśmiało przypomnę, że niektórzy, już w momencie pojawienia się plotek os sprowadzeniu "zawodnika do odbudowy" wiedzieli na podstawie przeglądu prasy, oraz pytań zadawanych kibicom poprzednich klubów tego piłkarza, że "odbudową" tenże osobnik mydlił oczu już w dwóch poprzednich klubach, z których został z hukiem pogoniony z racji rozmijania się deklaracji z czynami.
Stanowiło to/mogło stanowić dla normalnie myślącego właściciela klubu czytającego to forum narzędzie do podjęcia bardziej racjonalnej decyzji.
Cóż jednak skoro sprowadzany osobnik był przedstawiany przez innych użytkowników jako "potencjalny skarb" dla Wisły?
|
Niektórzy, w tym Ty, rozklęcili bezsensowny hejt. Reszta wybrała postawę "poczekamy - zobaczymy", świadomi ograniczeń budżetowych klubu i tego jak małe szanse są na odbudowę. To pajace takie jak Ty dopisują post factum że miał to być niby skarb. Gdyby się Omrani odbudował, gdyby Olejarka się rozwinął...
Faktem jest, że Olejarka będzie kosztował Wisłę nawet kilkanaście razy więcej niż Omrani, a ten drugi był dłużej brany pod uwagę do gry. Głównie z rozpaczy.
Ot i cała historia. Ściągnęliśmy piłkarza za grosze i ostatecznie okazał się wart tyle ile zapłaciliśmy. Uwaga temu poświęcona da się wyjaśnić tylko jako wentyl frustracji ludzi takich jak Ty, którzy z uzupełnienia składu po taniości zrobili prawdziwą sagę, absolutnie nieproporcjonalną do wagi wydarzenia.
Bo kluczowym faktem który umyka od lat deklom takim jak Ty jest to, że gdyby chcieć sprowadzić piłkarzy bez rozmaitych upadków i katastrof w historii to nie sprowadziliśmy nikogo. Nikt kto odnosi sukcesy i się cały czas rozwija nie trafi do naszej pierwszej ligi. Ryzyko bywa większe i mniejsze, to akurat było za 2 tys. euro miesięcznie przez pół roku - czyli minimalne finansowo i wielkie sportowo.
No ale akurat nie mieliśmy kasy. W sumie - nadal nie mamy...
Acha, sugestię że decyzje transferowe podejmują w klubie na podstawie forum litościwie zostawię bez komentarza. Przynajmniej na razie
