|
Dla Markusika zawsze jest jedno wytłumaczenie - każdy Polak jest zły, każdy obcokrajowiec jest super.
W zeszłym sezonie widzieliśmy, gdy Wisła z niezliczoną liczbą obcokrajowców - w zasadzie z jednego kraju kompromitowała się cały czas w lidze, a w tym czasie GKS Katowice (kompletne przeciwieństwo Wisły) pięknie odrabiał bardzo dużą stratę i ostatecznie awansował bezpośrednio, ośmieszając hiszpański projekt Wisły.
Gdyby ci Hiszpanie byliby tacy super, to tym bardziej po przyjściu wymarzonego przez Markusika specjalisty z Kostaryki, Wisła powinna być maszynką do seryjnego wygrywania.
Średnia z rundy wiosennej powinna zakręcić się w okolicach 2,5 pkt na mecz lub lepiej.
Rzeczywistość okazała się zupełnie inna, a jakość tych Hiszpanów poza nielicznymi wyjątkami od samego początku była mocno wątpliwa (oczywiście dokładając do oceny Kikusia i Albercika).
Ale wg Markusika, to Polacy zawalili sezon...
Brak słów.
Tak samo jak rok temu naszpikowany obcokrajowcami Lech (plus trenerem z Holandii) skompromitował się z Trnavą.
Wisła jakoś dała radę po oczekiwanej rewolucji po najgorszym sezonie ligowym w historii.
|