Tylko w skrzywionej rzeczywistości przekłamań hejterka Jaroo uważam, że Moskal plecie głupoty, mówiąc że "wszystko zależy od tego jak piłkarze funkcjonują zarówno na boisku jak i w szatni", a nie od tego, ilu z nich ma jaki paszport, czy że Uryga nie pogrąża się w wywiadzie, gdy wspomina o odstawianiu nogi.
Nigdy nie pisałem, że Uryga opowiadał wtedy głupoty, bo w przypływie szczerości powiedział całą prawdę o podejściu części zespołu do swoich obowiązków. Niewygodną dla takich hejterków, pragnących przenieść odpowiedzialność za złe wyniki przede wszystkim na barki zwykle dużo bardziej przykładających się Hiszpanów.

A Rude nie był ani wielkim trenerem (niech ktoś wskaże jeden cytat, w którym ktoś go takim mianem określił), ani dowodem na to, że trener z zagranicy bez wcześniejszej znajomości polskich lig w pierwszych kolejkach swojej pracy nie może zgromadzić więcej punktów niż trener z jej rzekomą wcześniejszą znajomością jak chociażby Moskal czy Tadzio Pawłowski. Brak wcześniejszej znajomości polskich zespołów też jakoś nie przeszkodził Rude w zdobyciu Pucharu Polski.
A od tego, by każdy trener, obojętnie czy polski czy zagraniczny, miał dobrze rozpracowanego każdego rywala i by ów rywal go niczym nie zaskakiwał, są analitycy i odpowiednio osoby w sztabie zajmujący się ich rozpracowywaniem. Jak oni dobrze nie wykonują swojej roboty, to kończy się takim zonkiem jak w niedawnym meczu Moskala z Polonią.