Na ten temat nie ma sensu dyskutować, dopóki nie zwiększy się podaż rodzimych zawodników na wymagalnym minimalnym poziomie. Sprowadzamy piłkarzy zza granicy bo w ich przypadku stosunek ceny do umiejętności jest korzystniejszy, co nie znaczy, że nie wybieramy często źle. Gdyby było inaczej nikt nie sięgałby po najemników z mniej lub bardziej odległych krajów.
Wiec Moskal może sobie chcieć.. Przy okazji jestem ciekaw czy jest w stanie w ogóle swobodnie porozumiewać się ze swoimi zawodnikami...