Kiss mógł to przerwać w początkowej fazie w polu karnym przeciwnika.Pewnie mógł nawet próbować oddać strzał,mógł od biedy faulować,mógł zrobić wiele żeby właśnie nie poszła kontra.Swoją droga po uja przy wyniku 2:0 my idziemy ośmioma zawodnikami w pole karne przeciwnika do stałego fragmentu gry

?Gdzie tu jest zdrowy rozsądek?Przecież nie musieliśmy gonić wyniku,nie był to też dwumecz gdzie musimy odrobić kolejną bramkę.