|
U nas bez zmian.
Obrona to gówno.
Pomoc jakoś tam sobie radzi (nie Kutwa ciebie w to nie wliczam)
i Rodado z przodu jako One Man Army.
Po takim wyczerpującym meczu w czwartek zagraliśmy naprawdę całkiem przyzwoicie i byłyby pewnie 3 punkty gdyby znowu nie czarodziej na obronie. Ja rozumiem że to nie jest komfortowa sytuacja być wolnym jak wóz z węglem, wychodzić wysoko bo gramy atakiem pozycyjnym a przeciwnik ma z przodu szybkich graczy no ale ku rwa. Druga czerwona kartka z powodu złego ustawienia w odstępie paru meczów. W następnym meczu znowu czerwo będzie.
PS piękna pogoń Mikulca.
|