Patryko napisał(a):

Podejrzewam, że te pół roku w klubie kokosa dla Młyńskiego po tym, jak podpisał z nami kontrakt, ma swoje katastrofalne skutki do dziś. Stracił pół roku po okresie, w którym był w na krzywej wznoszącej, to był jego najlepszy moment na rozwój.
U nas od początku nie zachwycał, jego dobre mecze można policzyć na palcach jednej ręki, a podpisywaliśmy go jako mega talent.
|
Zawodnicy tracą rok przez kontuzje i się podnoszą, a tu mowimy o gościu który był zdrowy tylko nie miał rytmu meczowego.
Przecież on wtedy nawet jeździł z Arka na mecze, tylko nie grał.
Nie szukajmy wymowek dla po prostu przeciętnego zawodnika bez specjalnej inteligencji boiskowej. Jak był młodszy to był bardziej przebojowy i szybki i na tym mitycznym talencie jechał kilka lat