Koalik napisał(a):
|
W Polsce wolą hurtowo sprowadzać obcokrajowców, stąd 8/10 to raczej ktoś w stylu Ratona, Eneko, Omraniego, a tacy pokroju Rodado, Carbo, w latach świetności Cupiała: Cleber, Marcelo, Uche, Cantoro, to rzadkość.
|
Oczywiście jest dokładnie odwrotnie niż pisze Koaliczek. Pokazują to choćby stada obcokrajowców, na których w ostatnich latach Raków, Lech czy Jagiellonia zdobywały Mistrzostwo Polski, czy stada Hiszpanów z ich niższych lig, które w ostatnich latach przewinęły się przez Wisłę czy w ogóle polskie ligi.
Większość z nich to byli tacy zawodnicy jak Carlitos, Rodado, Carbo, Mula, Villar, Lionch, Igbekeme, Fernandez, Gonzalez, Velez (dalej listy kilkudziesięciu nazwisk, którą nieraz przypominam już nie będę ciągnął). Tacy zawodnicy jak Benito, Raton, Eneko stanowią mniejszość lub rzadkość. Proporcje są odwrotne od tych, które podaje Koaliczek.
Teraz uwaga: jak wyglądają proporcje naprawdę wartościowych zawodników w Wiśle ściąganych z grona polskich pierwszoligowców? Mamy tam przytłaczającą ilość takich Wachowiaków, Niewiadomskich, Młyńskich,Szotów, Olejarek,Jarochów, Łasickich czy rzeczywiście coś rokujących Sukiennickich? Który z nich jest dziś liderem zespołu Wisły?
Hejterek znów postanowił dać głos zamiast posypać głowę popiołem za nazywanie Rodado i Carbo zwykłymi ogórami
I za atakowanie hiszpańskiej Wisły za zdobycie Pucharu Polski, dzięki czemu dziś mamy dodatkowe miliony w budżecie i takie piękne chwile jak niedawno przy rewanżu ze Spartakiem.
Jak zwykle nie podoba mu się, że przede wszystkim zawdzięczamy to właśnie hiszpańskim zawodnikom, będących kręgosłupem i liderami zespołu, a nie takiemu Mikulcowi, Kutwie, Jarochowi, Zwolińskiemu, Sapale (można wstawić dowolne nazwisko), co zresztą już każdy sam widzi. Nawet jeśli ktoś jest kompletnie niezwiązany z Wisłą łatwo może dostrzec, kto u nas robi największą jakościowo robotę i ciągnie za sobą całą drużynę.
To bez gry i jakości wnoszonej przez tych liderów zespołu nic by nie było: ani zwycięstwa w PP ani pucharów. Jak widać wystarczy nawet tylko dwóch ogarniętych Hiszpanów by zrobić różnicę. A w klubie wliczając Igbekeme będzie znów aż pięciu zawodników pochodzących z hiszpańskich niższych lig - każdy poza Baeną z potencjałem na bycie jakościowym liderem na swojej pozycji.
Agresywny Chomik napisał(a):
|
Prawda jest taka ze ta Twoia opinia o Rude majacym kwasy z Jopem po milisekindzie na ekranie jest memiczna, wiecejbys zyskal mowiac dobra jebnalem się i wszyscy przeszliby nad tym do porzadku dziennego.
|
Ale on lubi być człowiekiem memem, bo wolał w nią brnąć i ją podtrzymywać, podobnie jak tygodniami zarzekać się, że słowa iż "Omrani to taki grupszy Sobczak" nie są jego prywatną opinią, bo jak się zaklinał "
wszelkie uwagi o Omranim cytowałem z for internetowych i mediów w Rumunii. Nie ma tam mojego osobistego stanowiska."
Myśli, że jak sobie ziewnie, będzie przez to mniejszym klaunem, a jego brednie i naprawdę tendencyjne wypowiedzi przestaną być bredniami.
Agresywny Chomik napisał(a):
|
Nigdy problemem nie byla narodowosc, problemem jest jakosc zawodnikow, na jakosciowych Polakow nas nie stac co najwyzej na dynamicznych i rokujacych
|
Dokładnie tak, narodowość nie jest problemem dla większości normalnych kibiców, którzy to widzą. Dla reszty tych najbardziej zaślepionych problemem jest za duża liczba Hiszpanów lub za mała liczba Polaków. Oni dopiero są memem ze swoimi poglądami.
