FraMat napisał(a):

Ja też, i nie tylko jego. Dlaczego ich statystyk Markus nie podrzuca?
Nie mam problemów z Hiszpanami.
Mam problem z tendencyjnymi statami Markusa.
Podejrzewam, że pierwszym do rzucania oskarżeń o urojone urojenia jest ktoś, kto ma urojenia na mój temayt.
Kto powiedział, że nie doceniam Carbo? ktoś z urojeniami?
|
Jak sam przyznałeś - często nie oglądasz meczów Wisły. Rzuciłeś kretyńską tezę że Sukiennicki jest niegorszy niż Carbo. Tezę zweryfikowaną empirycznie w lidze i pucharach - negatywnie.
Pierwsze zwycięstwo w lidze odnieśliśmy po powrocie Carbo z przerwy za kartki - wypracował dwa gole. Mecz ze Spartakiem również był świetny w jego wykonaniu - karny po jego przeszywającym podaniu, potem gol.
Poza tym zdominował środek pola.
W tych kilku meczach które rozegrał wypracował większość goli Wisły, bo w pierwszym meczu z Rapidem gol padł po jego strzale, w drugim - Rodado strzelił po jego odbiorze i podaniu (o ile pamiętam).
Dlatego ludzie czekają na Igbekeme, bo bez Carbo nasza gra w środku nie istnieje. Ktoś tam z naszej strony biega, ale nic sensownego z tego nie wynika. Dopiero z Markiem zaczyna to jakoś wyglądać. Na dłuższą metę to niebezpieczne.
Statystyki Carbo są przytaczane bo są godne uwagi, na podkreślenie jego wiodącej roli w tym meczu. Statystyk Sukiennickiego nie podaje się pewnie z tego samego powodu - ja jednak mecz oglądałem i prawdopodobnie był liderem strat, niecelnych podań i przegranych pojedynków.
Ośmieszasz się. Tej potyczki z Markusem nie wygrasz, ale jeśli postanowiłeś że to jest kałuża w której się utopisz - Twoja wola. Ale obiektywnie - ni chuja nic z tego nie wyciągniesz, więc lepiej odpuść.