Dramatyczny mecz z pięknym happy endem.
Wczoraj zdarzyło się kilka cudów. Pierwszy, że de facto grająca cały czas w dziesiątkę Wisła za sprawą fatalnej postawy psującego wszystko Zwolińskiego momentami potrafiła całkowicie zdominować Słowaków. Zwolak jako jedyny nie zasługuje na jakiekolwiek pochwały.
Nieprawdopodobną robotę robił w środku pola lider zespołu Carbo, przy pomocy drugiego harującego jak wół lidera Rodado. Dali jakość, na której inni mogli się oprzeć i pociągnęli za sobą cały zespół, po raz kolejny wyjaśniając wszystkich krytykujących ideę ściągania zawodników z hiszpańskich niższych lig. Oby teraz dołączył kolejny w osobie Igbekeme, który u nas może być następnym liderem dającym dużą jakość.
Drugim małym cudem była gra Starzyńskiego, rozgrywającego swój bezsprzecznie najlepszy w historii mecz w barwach Wisły. Miał kilka nieudanych zagrań, ale mimo to spisał się nadspodziewanie dobrze i dał radę, bardzo przytomnie strzelił gola na 2:0 po podaniu Carbo. Takiej jego postawy chyba nikt się nie spodziewał.
Kolejnym cudem jest fakt że duża nieskuteczność w niektórych sytuacjach nie zemściła się bardziej, podobnie jak błąd Biedrzyckiego w dogrywce w kryciu, który kosztował nas utratę gola. Wisła mogła ten mecz zamknąć wiele razy, nie musiało dojść do rzutów karnych. Szczególnie frustrujące było zwłaszcza spapranie przez Mikulca idealnej sytuacji sam na sam.
To, co się stało w karnych to też cud. Bardzo długa seria, to że Słowak nie strzelił ostatniego piątego karnego w podstawowej serii, to że trafiali nawet Broda i Kutwa, a tragiczne pomyłki Biedrzyckiego i Jarocha nie przesądziły sprawy na niekorzyść. Chyba opatrzność czuwała nad Wisłą.
Teraz cholernie ważne będą wzmocnienia, klub już zarobił trochę dodatkowych pieniędzy i pozyska kolejne, które mogą pomóc sfinansować potrzebnych zawodników - a ma szansę na naprawdę gigantyczną kwotę, jeśli uda się przejść Belgów. Królewski koniecznie powinien się postarać w tej sytuacji o dodatkowego napastnika zamiast beznadziejnego Zwolińskiego, oczywiście do tego Igbekeme tak jak miał przyjść - plus jeden dodatkowy środkowy i lewy obrońca z uwagi na kontuzję Kiakosa. Belgowie też wydają się drużyną teoretycznie w zasięgu Wisły jeśli zostanie to wszystko dobrze rozegrane i wykonane. Mamy szansę na sięgnięcie po przełomowe dla nas pieniądze, oby się udało, rozwiązałoby to mnóstwo problemów.