wolfy napisał(a):

|
P.S. Myślę że największym wygranym z ewentualnego przyjścia Igbekeme - poza Rodado i Zwolińskim rzecz jasna - może być Tamas Kiss. Chłop wielokrotnie ustawiał się do prostopadłego podania albo gry kombinacyjnej, pech chciał że piłkę miał akurat Kutwa albo Sukiennicki. No i kontra.
|
Kiss w tym momencie to prędzej jest przegranym. Jak Igbekeme wskoczy do składu to automatycznie Piotruś staje się naszym podstawowym młodzieżowcem. Baena na ten moment jest raczej nie do ruszenia, dlatego na ławce wyląduje Kiss.