Kurz napisał(a):

Duda był taki sobie, jest taki sobie, i najpewniej taki pozostanie. No, ale jest młodym Polakiem, wiec stosuje się wobec niego inne standardy i ocenia grę przez podwójne różowe okulary. To tak na marginesie.
Z Kutwą mam jednak inny problem i w ogóle piłkarzami o jego charakterystyce. Czy w Wiśle, która niemal w każdym meczu musi męczyć się w ataku pozycyjnym z przeciwnikami skupionymi na przeszkadzaniu jest rzeczywiście miejsce dla zawodników tak jednostronnych, którzy właściwie nic nie nie wnoszą do gry ofensywnej?
|
Jest. Przy Carbo i Igbekeme śmiem twierdzić że więcej będzie pożytku z gościa który zbiera piłki i podaje do najbliższego niż kogoś kto nieudanymi dryblingami, strzałami i podaniami non stop traci piłki i prowokuje kontry. Żaden z naszych młodych - czy to Duda, czy Kutwa, czy Sukiennicki - nie ma ułamka talentu Carbo i Igbekeme. I raczej - nie czarujmy się - już mieć nie będzie.
A co do Dudy - został wyceniony w tym okienku na 200 tys. euro. Taka jest rzeczywistość.
P.S. Myślę że największym wygranym z ewentualnego przyjścia Igbekeme - poza Rodado i Zwolińskim rzecz jasna - może być Tamas Kiss. Chłop wielokrotnie ustawiał się do prostopadłego podania albo gry kombinacyjnej, pech chciał że piłkę miał akurat Kutwa albo Sukiennicki. No i kontra.
P.S.2 Gdyby ktoś nieznający realiów tego forum tutaj wpadł to by pewnie pomyślał że Wisła odkryła drugiego Ronaldihnio w postaci Sukiennickiego.
Chociaż pół roku temu myślałby że jednak to Puyol się reinkarnował w Krzyżanowskiego, a rok - że Duda to taki lepszy Olmo, tylko pechowo nie trafia do bramki, bo akurat pracuje nad innymi elementami...