Prawda jest taka, że nie wiesz o czym mówisz.
Wybielasz gościa, który odpierdzielał regularnie akcje rodem z benny hilla (tylko muzyczki brakowało) i czepiasz się gościa, ktory w swoim nastym występie mógł zachować się lepiej. Raton po takiej ilości meczy gorszych interwencji miał z 5 i to takich, że można było kręcić film z benny hillem w tle. Najpierw Markus udowadniał, że chłop dobrze grał nogami - potem się okazało, że ta dobra gra nogami skutkowała wystawianiem piłki przeciwnikowi

teraz ktoś pisze, że Raton był lepszy na linii. Przecież ten chłop potrafił się położyć na środku bramki bez powodu przy strzale z dystansu i jego fart, że go słupek ratował. W innej akcji dał sobie wrzucić za kołnierz piłkę wykopaną na pałę byle wyżej w pole karne. To był komediant, a nie bramkarz, a tu ludzie tęskne posty walą