Sytuacja z młodzieżowcem w tym sezonie przypomina tę z bramkarzami sezon temu

Wtedy z nadmiaru bramkarzy, po wypożyczeniu Biegańskiego i kontuzji Brody, nagle zostaliśmy z paralitykiem Ratonem i jakimiś dziecmi na ławce - a chwilę wczesniej mieliśmy rozterkę bo było w kadrze 3 "równych" bramkarzy...
Z juniorami wyszło podobnie, z Dudy i Krzyżanowskiego, pewnych do gry, a w obwodzie z Kutwą, wyszło, że zostaniemy z nikim i potrzebny będzie plan D? czyli własnie Starzyński.
Generalnie Zaskroniec zarządza Wisłą tragicznie, a na domiar wszystkiego ma takie swoje zezowate szczescie. Zawsze coś się w tym jego cyrku musi s.......ić dobitnie, żeby było śmieszniej.