skarabeus napisał(a):

Usprawiedliwiasz miernote Kutwy obecnoscia innych miernot w klubie. I znowu zapytam: czyja to zasluga? Wielbionego przez ciebie padalca.
Co do anala urygi juz sie wypowiadalem. Dla mnie to dno pilkarskie i mentalne i jakbym ja zostal wlascicielem Wisly to pierwsza moja decyzja byloby jednostronne rozwiazanie jego kontraktu bez wzgledu na koszty.
A co do padalca i Kutwy. Kutwa nie wszeld podstepem do pierwszego skladu. I sa lepsi od jednego i drugiego. Znacznie lepszym wlascicielem i Prezesem bylby Jazdzynski. Mial pomysl na Wisle, rozumie i czuje pilke nozna i w porownaniu do padalca jego biznesy odniosly sukces, nie za sprawa pompowania balonika i kolejnych "inwestycji" obcych podmiotow w firme, ale dlatego, ze podejmowal wlasciwe decyzje biznesowe.
Gdyby realnie Wisla byla na sprzedaz to juz by zostala sprzedana. padalec odrzucil przynajmniej dwie propozycje odkupienia klubu (o tylu wiem), w ktorych nie bylo dla niego jakiejkolwiek roli, a inwestor nie chcial slyszec o jego zabawkach.
|
żenujące jest że pisząc o Urydze,
jednak naszym piłkarzu używasz tak żenujących określeń
odrobinę szacunku
jeśli nie do piłkarza to do człowieka