s1mone napisał(a):

Akurat wydolność jak na 18-latka to miał świetną, przecież to koń do biegania był.
Gorzej, że krył na radar i łamał linię spalonego.
Ale to też z czasem było do ogarnięcia, kwestia ogrania w seniorach.
|
To słynne ogarnięcie decyduje o tym na którym ktoś ugrzęźnie poziomie esa, 1 ligi czy niżej. Za dużo u nas generalnie mówi się o aspektach fizycznych, a zbyt mało o "głowie" i inteligencji boiskowej, która jest równie ważna co umiejętności techniczne.
Takich koni do biegania to można wychować na pęczki, tylko to trochę inna dyscyplina sportu. Taki Gruszkowski coś musi o tym wiedzieć.