Co do bramki dla Ruchu - oczywiście strzał był w zasięgu i do wyjęcia.
Jednakże jak się oglądnie powtórki to widać, że Cziczkan był zasłonięty. Uryga stał na 17 metrze i Cziczkan zobaczył piłkę dopiero jak ta nieznacznie minęła głowę Urygi. To go nieco rozgrzesza. Tak samo jak parę bardzo ważnych interwencji, gdzie ratował nam tyłek.
Ogólnie to mimo tego błędu przy strzale z zasłonki to raczej był występ na plus.
Dałbym mu takie 4 na szynach w skali szkolnej na zachętę za ten mecz
