|
.Ten Kutwa to absolutny dramat. Gdy Ruch dostał czerwo to dopiero się szanse wyrównały, bo tego Kutwy to nie sposób w ogóle liczyć jako zawodnika.
W pierwszej połowie miał:
1) niecelne podanie za plecy obrońców (prosto w ręce bramkarza, kompletnie spartaczone),
2) zepsute podanie na kontrę (Rodado zgrał do Kutwy długą piłkę, ten miał jedynie celnie odegrać do boku: oczywiście to spier***ł)
W drugiej połowie miał zagranie do własnego obrońcy takie, że wystawił piłkę Ruchowi na kontrę.
Poza tym ucieka od gry (wie, że nie umie grać w piłkę), boi się piłki, podaje tylko na kilka metrów i tylko do tyłu.
Bieganie w tempie ślimaka, zero przyspieszenia, wyjścia do podania (raczej wręcz ucieka przed podaniami).
Przypatrzyłem mu się dziś szczególnie. To jes dramat i nie do wiary, że reszta młodzieżowców to jeszcze większe kołki.
Sukiennicki z kolei pod grą, chce otrzymywać piłkę, chce non stop być pod grą. Problemem są podania: podaje strasznie niecelnie. Mam nadzieję, że to przyjdzie z czasem i zacznie pod presją utrzymywać się przy piłce i rzucać celne podania ofensywne. Na razie jest z tym słabo. Ale dobra motoryka, zwinność, drybling i chęć do gry.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|