FraMat napisał(a):

Carbo obok bardzo dobrych zagrań miał też wiele słabych momentów.
Ale spokojnie, statystyki że znanej ci strony pewnie temu za przeczą.
No i ten Sukiennicki.
Fuks przy strzale. Nie to co Carbo. Prawda?
|
Fra Mat wyraźnie znów ma problem, że hiszpańscy liderzy zespołu byli najlepsi w drużynie Wisły, najbardziej przyczyniając się do zwycięstwa.
Od razu zaczyna szukać na ich grę owego "kija".
Czemu mnie to nie dziwi?
Podobnie jak i ta sztuczna, wymuszona radość, którą tu prezentuje ze zdobycia kompletu punktów. Czyżby dlatego, że znów najmocniej się do tego przyczynili ci Hiszpanie pokazując, iż miałem rację w ocenie ich znaczenia i możliwości?
Pewnie, że Carbo zdarzają się błędy, czy nieudane zagrania. Podobnie jak Rodado. Gdyby im się nie zdarzały, nie graliby w Krakowie tylko w La Liga.
Ale nawet pomimo nich pozostają najważniejszymi i najlepszymi piłkarzami tego zespołu.
Nawet w tym meczu każdy inny piłkarz Wisły na czele z Sukiennickim (brawa za pięknego gola) tych błędów i nieudanych zagrań miał znacznie więcej. Każdy sam mógł to zobaczyć bez zerkania w jakiekolwiek specjalistyczne statystyki.
Kiedyś Sukiennicki może on być znacznie lepszym piłkarzem niż Carbo, bo chłopak talent ma.
Ale to kiedyś. Jeszcze nim nie jest i nie był nim w tym meczu.
A że ma lepszy strzał? Od Carbo lepszy strzał ma również Sapała, Rodado, Gogół, Jaroch, czy być może nawet i Zwolak. Wielu w drużynie.
W niczym nie zmienia to faktu, że na swojej pozycji i w swojej roli daje drużynie ogromną jakość i jest najlepszy w zespole, będąc jego liderem obok Rodado.
Tyle w temacie.